Podsumowanie 2025 roku i plany na następny
Moje podsumowanie tym razem piszę i opublikuję w 2026 roku. Wielu z nas robi to jeszcze przed końcem. Daje to wiele bodźców, których niejednokrotnie mamy trochę pod korek i nie chętnie je czytamy. Moje czytajcie, są wartościowe :D.
Rok podzielony na pół
Dokładnie wiele rzeczy w moim 2025 roku działy się po pół roku. W pierwszej połowie podczas pracy na etacie ukończyłem dwa wspaniałe szkolenia. Przezskórna elektrostymulacja nerwu błędnego (tVNS) oraz ukończyłem piąty moduł Neurodiagnostyki i Terapii, gdzie przeszedłem egzaminy końcowe i otrzymałem tytuł Neuroterapeuty. Oczywiście zjazdy NeuroKlubu po drodze były znakomitym uzupełnieniem mojej praktyki zawodowej. Zacisnęła się również współpraca z Akademią Piłki Ręcznej w Szaflarach, gdzie również zgłębiam specyfikę tego sportu. Pomagam dzieciom i młodzieży szkolnej podczas odniesionych kontuzji, aby mogły wznowić treningi.
Druga połowa
1 lipca 2025 roku zacząłem pracować na własnej działalności gospodarczej. Czas spędzony w państwowom sektorze opieki zdrowotnej był dla mnie dobrym doświadczeniem. Poznałem wiele ciekawych osób, od których mogłem się wiele nauczyć. Zwłaszcza od Bartosza z ZOZ w Zakopanem, który przez swoje doświadczenie i pracę z nim dużo się nauczyłem, za co jestem ogromnie wdzięczny. Dzięki Bartoszowi również zaliczyłem progres treningowy. Wzajemna motywacja była równie ważna co sam trening.
Praca na własnej działalności przyniosła wiele ciekawych i trudnych terapii, które umocniły mnie w przekowaniu, że ciało ludzkie jest bardziej skomplikowane niż myślimy. Tego typu przykładów jest sporo, by o wszystkich coś napisać. Jestem przekonany, że współpraca pomiędzy specjalistami to klucz do sukcesu.
Były również i takie terapie, którym nie dałem rady. Porażki są również częścią tej pracy. Oczywiście wpływa to na mindset i poczucie, że jestem słaby jako terapeuta. Niemniej praca nad sobą w kontekście zdrowia psychicznego jest równie ważna jak praca nad zdrowiem fizycznym lub rozwojem zawodowym.
Po drodze trochę urlopowych dni, przeczytaniu kilku książek były resetem dla nabrania dystansu oraz zauważenia nowych pomysłów, które były paliwem do dalszego działania. Tutaj przyszło mi wziąć udział w szkoleniu, którego nie planowałem. Okazało się istotną petardą. Szkolenie z nasłuchu osteopatycznego u Andrzeja Pecarza było totalnym sztosem. Znowu udowodnienie sobie, jak ciało człowieka jest genialne i skomplikowane. Coś wspaniałego.
I jeszcze coś
W lipcu 2025 roku postanowiłem, że do 31 grudnia 2025 roku wycisnę w trójboju siłowym – Total: 300 kilogramów. 100 kilogramów podniosę w martwym ciągu, zrobię przysiad ze sztangą 100 kilogramów oraz wycisnę na ławce płaskiej (na klatę) 100 kilogramów. Okres to pół roku jaki założyłem. Miałem już wcześniej jakieś przygotowanie, bo ćwiczyłem od początku roku. Kwestią było tylko zwiększenie ciężaru. Czy było łatwo jasne, że nie. Momentami myślałem, że przeginam z progresją. Do brzegu: była intencja, było zaprogramowanie, było dobre jedzenie oraz co ultraważne: motywacja własna i zewnętrzna. Ciało dało radę. Jestem z tego powodu bardzo szczęśliwy i te moje osiągnięcia są punktem wyjścia na ten rok. Co gdyby się nie udało? Nic. Nie było presji, że musi być to na mur beton. Nie było zakładu. Była tylko przyjemność z trenowania.
Podsumowanie
Uważam rok 2025 za dobry. Wiele się zmieniło na dobre i nadal trwają procesy idące w dobrym kierunku. Czy mogłem coś zrobić lepiej? Może. Jednak czasu już nie cofnę. Nie życzę lepszego Nowego Roku. Życzę, abyśmy byli lepsi w 2026 roku. Planuję dalej się rozwijać nie tylko jako terapeuta, lecz również jako człowiek. Trzymać dobre jedzenie oraz trenować fizycznie, aby trzymać zdrowie na dobrym poziomie.
Dziękuję za dotrwanie do końca wpisu i jego przeczytanie. Mam nadzieję, że dla wielu będzie to podpowiedź jakie podjąć działanie, a swoje podsumowanie niech każdy robi. Daje to dużo lepszą i szerszą perspektywę.
Pozdrawiam,
Marcin Fatla