Bruksizm – skąd jest i czym może się objawiać
Bruksizm jest jednym z tych tematów, na które nie powinniśmy patrzeć wyłącznie przez pryzmat nadmiernego napięcia mięśni aparatu stomatognatycznego. W takich przypadkach zawsze warto spojrzeć szerzej i poszukać zależności, które mogą wpływać na pojawienie się lub utrzymywanie objawów.
Jedną z grup czynników, którym zdecydowanie warto się przyjrzeć, są wszelkiego rodzaju interwencje stomatologiczne i urazy. Chirurgiczne usuwanie zębów, leczenie kanałowe, leczenie ortodontyczne, urazy w obrębie szczęki i żuchwy. Dodatkowo urazy głowy mogą wpływać na sposób funkcjonowania całego układu stomatognatycznego. Zmiana warunków mechanicznych czy czuciowych w tym obszarze może prowadzić do powstania nowych strategii napięciowych i kompensacyjnych.
Kolejnym istotnym aspektem są kompensacje. Nasze ciało nie funkcjonuje w oderwanych od siebie segmentach. Powtarzające się czynności wymagające zwiększonego napięcia w obrębie kończyn górnych — na przykład mocny, długotrwały uścisk dłoni — mogą współwystępować ze zwiększonym napięciem w obrębie aparatu żucia. Podobnie osłabienie lub zaburzenia kontroli motorycznej w obrębie tułowia, jamy brzusznej czy bioder mogą być elementem szerszego wzorca kompensacyjnego. Tutaj również zwiększa się napięcie również w obrębie układu stomatognatycznego.
Nie można również pomijać naszego stanu emocjonalnego. Przewlekły stres i długotrwałe pozostawanie w stanie napięcia mogą wpływać na sposób, w jaki nasze ciało reaguje i utrzymuje napięcie mięśniowe. Nie bez powodu funkcjonuje powiedzenie: „zacisnąć zęby i iść dalej”.
Tylko co dzieje się z tym napięciem, kiedy nie znajduje ono ujścia?
Nie zawsze pojawia się ono w postaci bruksizmu od razu. Czasami organizm przez długi czas funkcjonuje w określony sposób, a objawy ujawniają się dopiero w innych, pozornie niezwiązanych ze sobą sytuacjach. Dlatego bruksizm to nie tylko zgrzytanie zębami czy mechaniczne ścieranie szkliwa. Objawy mogą pojawiać się również w innych obszarach ciała — między innymi w postaci bólów głowy i szyi, szumów usznych. Dodatkowo mogą występować dolegliwości bólowe w obrębie kręgosłupa piersiowego i lędźwiowego. W niektórych przypadkach mogą dotyczyć także bioder czy nawet kończyn dolnych.
Dlatego zamiast patrzeć wyłącznie na miejsce występowania objawu, warto zastanowić się, co może być jego przyczyną? W jaki sposób cały organizm uczestniczy w jego powstawaniu i podtrzymywaniu?
Problem lokalny, ale myślenie globalne.
Tak właśnie pracujemy w neuroterapii.
Pozdrawiam,
Marcin Fatla