Cały świat na barkach
Dolegliwości bólowe barku lub barków to jeden z częstszych powodów, dla których pacjenci zgłaszają się do gabinetu fizjoterapii. Wielu z nich ma już za sobą badania obrazowe oraz konsultacje ortopedyczne. Często słyszą diagnozy dotyczące zmian zwyrodnieniowych, uszkodzeń tkanek miękkich czy innych nieprawidłowości strukturalnych i to właśnie z nimi wiążą swoje dolegliwości.
Jednak moje doświadczenie pokazuje, że obraz kliniczny nie zawsze jest tak oczywisty. Gdyby przyczyną bólu były wyłącznie uszkodzenia strukturalne, można by oczekiwać, że ból będzie miał charakter stały. Tymczasem wielu pacjentów opisuje zupełnie inny przebieg dolegliwości. Ból nie jest ciągły, odpoczynek często nie przynosi ulgi, a najlepsze samopoczucie pojawia się podczas aktywności. I nie musi to być intensywny trening – czasami wystarczy zwykły ruch lub wykonywanie codziennych czynności.
Podczas głębszej rozmowy nierzadko okazuje się, że pacjenci od dawna „dźwigają na barkach” różne trudne doświadczenia, emocje i życiowe historie. Często mówią o nich z zakłopotaniem, zastanawiając się, czy w ogóle powinni o tym wspominać. Tymczasem samo bycie wysłuchanym – bez oceniania i bez pośpiechu – bywa dla nich nowym doświadczeniem.
Na barkach był duży ciężar
Kiedy w końcu mogą nazwać to, co od dawna ich obciąża, ciało często reaguje niemal natychmiast. Reakcje są różne: pojawia się drżenie, głęboki oddech, wzmożona potliwość, a czasem także łzy. Są to naturalne odpowiedzi organizmu. Bardzo często na końcu pojawia się uczucie ulgi – jakby ktoś zdjął z ich barków kilkudziesięciokilogramowy ciężar.
Dlaczego o tym piszę? Bo człowieka nie da się sprowadzić wyłącznie do kości, mięśni, więzadeł czy stawów. Nasze ciało jest nierozerwalnie związane z tym, czego doświadczamy i co przeżywamy. Emocje, stres, trudne wydarzenia i niewypowiedziane historie mogą wpływać na sposób, w jaki odczuwamy ból. Nie oznacza to, że ból „jest tylko w głowie”. Oznacza natomiast, że ciało i psychika nie funkcjonują oddzielnie – wzajemnie na siebie oddziałują.
Dlatego w fizjoterapii warto patrzeć na pacjenta całościowo. Czasami terapia manualna i ćwiczenia są kluczowe, a czasami równie ważna okazuje się rozmowa, która pozwala dostrzec to, czego nie pokaże żadne badanie obrazowe.
Pozdrawiam,
Marcin Fatla