Jak rozwiązaliśmy problem z bólem odcinka lędźwiowego? – Case Study

Last modified date

Comments: 0

Dzisiaj opiszę Wam jak poradziliśmy sobie z dość niełatwym problemem. Wydawał się prosty, bo to był tylko ból odcinka lędźwiowego kręgosłupa. No właśnie nie tylko.

Moją klientką była dziewczyna, powiedzmy, że o imieniu Aneta. Zgłosiła się do mnie z ostrym bólem odcinka lędźwiowego, który niemalże uniemożliwiał jej wykonanie podstawowych czynności codziennych jak wstanie z łóżka. Jej problem o tyle się zaostrzał, gdy chciała wziąć na ręce swojego synka. Pochylenie w przód w zasadzie było niemożliwe.

W wywiadzie wspomniała, że ten problem już miał miejsce w przeszłości. Jednak podkreśliła, że nie był tak ostry jak ten epizod. Co więcej, problemy te wystąpiły dopiero po ciąży, która została rozwiązana przez cesarskie cięcie. Z innych urazów potwierdziła, że w przeszłości miała 3 lub 4 razy wybity prawy bark.

Co zrobiliśmy?

Na pierwszej sesji udało się rozluźnić mięśnie okalające odcinek lędźwiowy. W zasadzie tylko tyle można było zrobić. Druga sesja już była bardziej owocna. Badanie mięśni pod względem wydolnościowym – chodzi tutaj zwłaszcza o mięśnie brzucha, jako stabilizatory i jak zachowują się mięśnie czworoboczne lędźwi. Również sprawdziłem bark, który jak dowiedziałem się z wywiadu był kilka razy uszkodzony. Co się okazało. Bark też dołożył swoje trzy grosze. Jego decentralizacja kompensowana była przez mięśnie odcinka lędźwiowego.
Po sprawdzeniu toniczności mięśniowej wyszło, że:
– mięsień prosty brzucha hipotoniczny – niewydolny
– mięśnie skośne brzucha prawe normalna toniczność
– mięśnie skośne brzucha lewe hipotoniczne
– mięśnie czworoboczne lędźwi hipertoniczne
– mięsień prostownik lędźwi hipertoniczny
– mięsień naramienny część środkowa hipertoniczny
– mięsień piersiowy większy hipertoniczny


Opracowanie obręczy barkowej, łopatki i klatki piersiowej dały pozytywny efekt. Bark pracował normalnie i na testach reagował tak jak powinny. Następnie zajęliśmy się brzuchem. Miejscem negowania dysfunkcji mięśni brzucha była blizna po cesarskim cięciu oraz staw barkowo-obojczykowy. Po opracowaniu obręczy barkowej, przyszliśmy do blizny. Po mobilizacji ładnie się zaczerwieniła i przestała już „wyłączać” mięśnie brzucha. Brzuch odzyskał swoją funkcję, po mobilizacji blizny mięśnie zaczęły reagować na testy i pomału odzyskaliśmy stabilizacje. Zakończeniem terapii była aplikacja kinesiotapingu na mięśnie brzucha, aby jeszcze wspomagały ich pracę. Na koniec jeszcze pokazałem Anecie ćwiczenia na stabilizację centralną z pozycji tzw. „martwego robaka”. Ćwiczenia, które są bardzo bezpieczne i bardzo dobrze sprawdzają się do rozpoczęcia pracy nad stabilizacją centralną.

Co prawda, aby Aneta mogła wrócić do pełni formy zajmie trochę czasu, ale systematyczna praca da pożądany efekt.

Pozdrawiam,
Marcin Fatla

Obrazek wyróżniający: https://images.app.goo.gl/s6MkhGHG9Gwr4iKr7

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Post comment